Everything and nothing

niedziela, 9 czerwca 2013

Rozdział 2

                                                                  Rozdział 2 

Obtarłam policzek bo nie chciałam żeby mnie całował. Chord uśmiechnął się gdy to robiłam. Wszyscy przeszliśmy do jadalni usiadłam na miejscu na .którym siedziałam przed tem. Wszyscy oprócz mnie zaczęli konsumować. Wyciągnęłam telefon z torebki, schowałam go pod stół żeby nikt się nie czepiał miałam 4 wiadomości oczywiście od Milki, Beyley, Mariki i Kasie wszystkie miały ta samą treść * heeej słońce jak tam ? Zayn jest przystojny ? co rb. ? :* ♥ *  odpisałąm wszystkim że pogadamy później. 

- Melody słońce dla czego nie jesz tylko zajmujesz się telefonem?- odezwała się babcia 
- CO ? 
-No dla czego nie jesz nic tylko szperasz w tym klocku - babcia się oburzyła
- Ja przepraszam poprostu przyjaciółki do mnie wydzwaniają :)- nie wiedziałam co powiedzieć 
- Kochanie widzisz nas raz na kilka lat a przyjaciółki masz na co dzień kto cię tak wychował, no przecież kochana mamusia woli karierę niż opiekować się własnymi dziećmi, ale ona od zawsze dbała tylko o siebię nie wiem gdzie popełniłam błąd że mój kochany syneczek ożenił się z nią  - narzekała babcia 
- CO JAK ŚMIESZ ?! MY JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI I NIE MASZ PRAWA TAK MÓWIĆ MAMA NAS KOCHA I CO DZIEŃ DO NAS DZWONI !!! - wkurzyłam się 
wstałam od stołu i poszłam do łazienki usłyszałam tylko ,, Zayn idź za nią ''  jeszcze jego mi tu brakowało. Wyciągnęłam tusz do rzęs i zaczęłam się malować. Usłyszałam pukanie do drzwi 
- Czego Zayn ?! - wydarłam się na kuzyna i dalej kontunuowałam malowanie rzęs 
- Mogę wejść ?- spytał 
- Jeśli musisz ?-odpowiedziałam pytaniem na pytanie 
Usłyszałam  jak drzwi do łazienki powoli się otwierają  a do środka wchodzi Zayn.
Usiadł na kraju wanny i rejestrował każdy mój ruch. Odwróciłam się poirytowana 
- nudzi ci się czy jak ? i wgl. po co tu przylazłeś kochana babcia cię wysłała czy chcesz zobaczyć że wcale nie jestem twardą kobietą ?
Widziałam zakłopotanie na twarzy chłopaka nie wiedział co powiedzieć 
Usiadłam obok niego on odwrócił swoją głowe w moją stronę 
- Nawet nie wiesz jaka jestes piękna - Zayn przewiercał mnie wzrokiem 
- Masz rację nie wiem  bo nie jestem jestem sztuczna i głupia i w dodatku ci się zwierzam - odpowiedziałam Zayn położył swoją dłoń na mojej 
- Jesteśmy rodzinom i tą bliską i niedość że się prawie wgl. nie widujemy to jeszcze nie przedpadamy za sobą co to za rodzina ? - pogładził moją dłoń swoim kciukiem, spojrzałam to na niego to na nasze ręce i w sumie to nie wiedziałam czemu darzyłam go lekką nienawiścią wydawał się byc miły. 
- Dziękuję i masz rację co to za rodzina ?- lekko się usmiechnęłam 
Wstałam otworzyłam drzwi i weszłam do kuchni gdzie wszyscy siedzieli cicho tylko Chord zajadał kurczaka rozbawił mnie ten widok ale nie chciałam się usmiechać. Gdy przekroczyłam próg kuchni wszystkie oczy były skierowane na mnie. 
-My już raczej pójdziemy do domu - powiedziałam znacząco do Chord'a i zabrałam torebkę z krzesła 
-Co czemu ja jeszcze nie skończyłem jeść- odpowiedział z pełną buzią mój braciszek
- Wiesz jak byśmy tu jeszcze dłużej siedzieli nie wiadomo czy nasza mama nie zostałaby wyzywana od dziwek i suk a tego bym nie chciała. - powiedziałam wzracając się do babci 
- Melody - szturchnął mnie lekko Chord 
- Kochanie przepraszam jęsli was uraziłam poprostu chciałam powiedzieć to co myslę - Babcia wstała od stołu i próbowała mnie przytulić na szczeście ja odsunęłam się 
- Dla twojej wiadomości babciu to właśnie mama co dziennie dzwoni  i pyta czy wszystko w porządku a nie tata to właśnie tata ma nas głęboko, to własnie tata ma 5 kochanek a nie mama i to nie mama zasłużyła sobię na to co powiedziałs- zakończyłam swój monolog i szarpnęłam swego brat aby wkońcu odczepił się od kurczaka 
- No to do widzenia pewnie uwidzimy się zowu za jakieś 5-6 lat - zażartował Chord. 
Nagle usłyszałam męski głos 
- Mel Chord ! - Odwróciliśmy się na korytarzu stał przybity Zayn 
-Tak ?- odezwał się Chord 
- POodajcie mi swoje numery nie wiem jak wy ale ja chciałbym się jeszcze spotkać - Ja i Chord popatrzelismy sie na sb. zdziwieni,ale zabrałam od Malika telefon który trzymał w ręcę szybko wpisałam swój i Chord'a numer.
- Proszę bardzo i do widzenia - szybko wyszliśmy z domu babci. Byłam troche przybita zachowaniem babci nie dochodziło do mnie jak ona mogła cos takiego powiedzieć ale z drugiej strony bardzo zdziwiło mni zachowanie Malika w sumie to nie wydawał się taki zły. 
- Co sądzisz o zachowaniu babci ? - po chwili ciszy odezwał się mój brat 
- To było okropne nie mam zamiaru już tam iść - odpowiedziałam 
- Mi też się to nie spodobało a zwłaszcza że byli tam koledzy Zayna - podrapał sie po głowie Chord 
- Nom ale nie mówmy o tym tylko przujdziemy do domu ide wziąć kąpiel i do łóżka. 
- Ja to samo - potwierdził mój braciszek 
Po 10 min. doszliśmy do domu. Przekręciłam zamek w drzwiach i czym prędzej wparowaliśmy do mieszkania. Zciągłam buty i ruszyłam do swojego pokoju żeby zabrać pidżamę. Potem ruszyłam do łazienki gdzie odbyłam 30 minutową kapiel. Ubrała m swoją ukochana pidżamę 
Poszłam do swojego pokoju zabrała jeszcze laptopa . Usiadłam na wyrku, położyłam laptopa na kolanach i surfowałam po internecie weszłam na fb. i twittera na tt dodałam post 
,, Nie ważne co inni mówią ja i tak wiem swoje :) '' wyłączyłam laptopa nagle usłyszałam piosenke Shakina Stevensa - Give me your heart tonight to znaczyło że ktoś do mnie dzwoni odebrałam 
ROZMOWA 
- Halo ? 
- Hej Melody to ja Zayn miałabyś cos przeciwko gdybyśmy jutro do was wpadli ? 
- Wy to znaczy kto ? 
-To znaczy One Direction 
- No dobrze a o której ? 
- Może o 14 ? 
-No może być a teraz wybacz ale jestem zmęczona to do jutra paa :0
- No hej 
Położyłam teleon na szafce nocnej  i po chwili juz spałam. 
Rano Obudziło mnie ....